szkoła rodzenia , Wołomin, Zielonka, Kobyłka ciąża, poród, połóg
ciążaszkoła rodzeniaporód naturalny, poród w wodzie, szkoła rodzenia

Strona główna
Program kursu
Kilka słów o nas
Opinie
 
Cennik / Płatności
Kontakt

Masz pytanie? Zapytaj...
Imię i nazwisko:
adres e-mail:
Telefon:
Treść:

Opinie o naszych kursach

Dodaj swoją opinię »
2012-01-27
wysłano z komputera 78.30.112.198
Bardzo polecam wszystkim parom spodziewajacych sie pierwszy raz dzidziusia udzial w zajeciach szkoly rodzenia, a szczegolnie szkole "Bajtuś". Bardzo milo profesjonalnie i rzeczowo prowadzone zajecia. Moj maz dlugo po narodzinach cytowal mi jeszcze niektore cenne uwagi Pani Ani i Pani Lidii. Pozdrawiam bardzo serdecznie i dziekuje :)
Ania
2012-01-04
wysłano z komputera 83.6.78.120
Witam wszystkich bardzo serdecznie!

Jestem studentką położnictwa Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Piszę pracę magisterską, której celem jest uzyskanie opinii kobiet na temat szkół rodzenia działających na terenie powiatu wołomińskiego.
Proszę wszystkie uczestniczki aby wypełniły krótką ankietę:
http://www.ankietka.pl/ankieta/75959/opinie-kobiet-na-temat-szkol-rodzenia-dzialajacych-na-terenie-powiatu-wolominskiego.html
Otrzymane informacje posłużą do celó badawczych.
Z góry bardzo dziękuję!
Alicja Czarnecka
2011-11-24
wysłano z komputera 88.199.93.31
Bardzo serdecznie polecam szkołę rodzenia Bajtuś, dzięki spotkaniom nie bałam się porodu i nie byłam zaskoczona jego etapami i całą tą otoczką. Bardzo pomogła mi Pani Ania również po porodzie kiedy to miałam kłopoty z karmieniem bo zrobił mi się ropień, pokierowała mnie tak że wszystko dobrze się skończyło i mimo tego karmię córeczkę już ponad 6 miesięcy. Spotkanie w szpitalu z Panią Lidią również było bardzo pomocne, ponieważ w momencie jak przyjechaliśmy do szpitala w Wołominie wiedzieliśmy gdzie się kierować ;-) i nie byliśmy zaskoczeni poszczególnymi etapami obsługi w izbie przyjęć i podczas porodu. Obydwie Panie są po prostu cudowne ich wiedza i wsparcie zachęca (przynajmniej mnie) do posiadania wielu dzieci ;-)
Edyta Badzmiera
2011-10-18
wysłano z komputera 178.183.247.144
Z największą przyjemnością możemy polecić usługi Szkoły Rodzenia "Bajtuś", a zwłaszcza osobę Pani Ani Piotrowicz. Wyboru dokonaliśmy zupełnie przypadkowo - poprostu Ania na zdjęciu wzbudzała zaufanie. Zdecydowaliśmy się na indywidualne przygotowanie do porodu i przyznajemy, że to był strzał w dziesiątkę. Na spotkaniach w Zielonce uzyskaliśmy dużo cennej wiedzy, jak również tak bardzo potrzebnego wsparcia. Pozwoliło nam to przetrwać bardzo trudne chwile po porodzie. Z takimi osobami jak Ania najzwyczajniej w świecie chce się przebywać jak najczęściej - ciepła, energiczna, zaangażowana, z przeogromną i tak rzadko spotykaną dzisiaj pasją do wykonywanej pracy - tacy ludzie to skarb :))).
Ania towarzyszyła nam również w szpitalu przy cesarskim cięciu oraz po nim, poświęcając swój czas na wprowadzanie nas w trudny świat opieki i karmienia synka, służąc dobrą radą i pomocą.
Chwila, gdy rodzi się dziecko (zwłaszcza pierwsze) jest niezwykłym i radosnym przeżyciem, ale również bardzo trudnym - nagle cały świat staje do góry nogami. Dzięki Ani pokonaliśmy pierwsze trudne chwile, by móc się cieszyć pojawieniem małego człowieka w naszym życiu.

Dziękujemy za wszystko i oczywiście polecamy - naprawdę warto!!!!!

Agnieszka i Tomasz Kasenko
2011-10-10
wysłano z komputera 95.40.64.222
Pierwsze dziecko rodziłam w Świętej Zofii na Żelaznej w Warszawie, to bardzo dobry szpital i mam pozytywne wspomnienia z tego wydarzenia, zatem i drugie chciałam tam urodzić. Podczas zajęć w szkole rodzenia poznałam jednak Panią Anię i poczułam, że to jest osoba, którą chciałabym mieć przy sobie w tej ważnej chwili, jaką jest przyjście dziecka na świat. To bardzo ciepła, energiczna i rzetelna osoba, która ogrom swojej wiedzy przekazuje w sposób najlepszy z możliwych: nie ma lukrowania, są fakty i bardzo dużo wyjaśniania wszelkich wątpliwości, po prostu nie można sobie wyobrazić lepszej i bardziej fachowej osoby w tym zawodzie. Nie miałam w planach Szpitala w Wołominie a teraz jesteśmy już z mężem po "wizji lokalnej" i wiemy, że pewnie właśnie tam urodzimy drugiego synka. Mam tylko jedno marzenie - żeby wszystko się udało i żeby przy porodzenie była właśnie Pani Ania :) To może być trudne, bo wiem, że Pani Ani do połowy grudnia nie będzie... ale kto wie - w końcu marzenia się spełniają :) Tak czy siak już wielkie dzięki za "prowadzenie za rękę" i otwieranie oczu na bardzo wiele ważnych rzeczy, które przy pierwszym synu nam umknęły :)
Ania Węclewska z mężem Tomkiem, synkiem Igorkiem i drugim synkiem - Jasiem - jeszcze w drodze
Strona 1 z 10   następne »
Dodaj swoją opinię »